Korytarz życia w praktyce: najczęstsze błędy kierowców, konsekwencje oraz co grozi za jazdę korytarzem „pod prąd”

Korytarz życia w praktyce: najczęstsze błędy kierowców, konsekwencje oraz co grozi za jazdę korytarzem „pod prąd”

Korytarz życia to nie uprzejmość ani „zwyczaj”, tylko obowiązek wynikający z polskich przepisów i realna procedura bezpieczeństwa, która ma jeden cel: umożliwić jak najszybszy dojazd karetce pogotowia, straży pożarnej i policji do miejsca zdarzenia, zanim minuty zamienią się w tragedię; podstawą prawną jest ustawa Prawo o ruchu drogowym, w szczególności art. 9, który nakazuje ułatwić przejazd pojazdowi uprzywilejowanemu oraz reguluje tworzenie drogi przejazdu w warunkach zatoru, a jednocześnie wprost zabrania kierującym pojazdami innymi niż uprzywilejowane korzystania z utworzonej drogi przejazdu, przy czym wyjątek dotyczy między innymi pojazdów pomocy drogowej biorących udział w akcji ratowniczej. W praktyce najważniejsze jest to, że korytarz życia tworzy się od razu, gdy ruch zaczyna wyraźnie zwalniać i robi się zator, a nie dopiero wtedy, gdy usłyszysz syrenę, bo w korku ustawionym „zderzak w zderzak” nie da się już bezpiecznie i szybko „wyczarować” miejsca, a każde nerwowe przestawianie samochodów zwiększa ryzyko stłuczki wtórnej i blokuje dojazd służb; zasada techniczna jest prosta i powtarzalna: na drodze z dwoma pasami ruchu w jednym kierunku pojazdy z lewego pasa zjeżdżają jak najbliżej lewej krawędzi, a pojazdy z prawego pasa zjeżdżają jak najbliżej prawej krawędzi, natomiast przy trzech i większej liczbie pasów pojazdy ze skrajnie lewego pasa zjeżdżają do lewej krawędzi, a wszystkie pozostałe pasy „uciekają” do prawej, aby środkiem powstał wolny przejazd. Najczęstsze błędy kierowców w korytarzu życia są powtarzalne i niestety bardzo kosztowne w skutkach: czekanie do ostatniej chwili i dopiero na dźwięk syreny wykonywanie gwałtownych manewrów, jazda „środkiem pasa” bez zjechania do krawędzi pod pretekstem że „nie ma miejsca”, chaotyczne zmiany pasa w korku, zbyt mały odstęp uniemożliwiający korektę ustawienia, „zamykanie” korytarza natychmiast po przejeździe jednego pojazdu uprzywilejowanego mimo że często jedzie ich kilka seriami, a przede wszystkim wykorzystywanie korytarza jako „darmowego pasa” do ucieczki z korka, wpychanie się w korytarz tuż za karetką, a w skrajnych przypadkach poruszanie się w korytarzu w sposób sprzeczny z kierunkiem ruchu, czyli potocznie „pod prąd”, co jest jednocześnie skrajnie niebezpieczne i bardzo surowo oceniane przez służby, bo wprowadza ryzyko zderzenia czołowego w miejscu, które ma być wolne dla ratowników oraz zmusza pojazdy uprzywilejowane do hamowania i omijania przeszkody, co realnie opóźnia ratunek. Z perspektywy odpowiedzialności prawnej trzeba to widzieć dwutorowo: po pierwsze samo nieuprawnione korzystanie z drogi przejazdu utworzonej jako korytarz życia jest zakazane wprost w art. 9 ustawy i stanowi wykroczenie, a po drugie jazda „pod prąd” na autostradzie lub drodze ekspresowej jest kwalifikowana jako jedno z najbardziej niebezpiecznych zachowań na drogach szybkiego ruchu i w praktyce bywa karana mandatem w wysokości 2000 złotych oraz 15 punktami karnymi. Co istotne, w sytuacjach, w których zachowanie kierowcy stwarza realne zagrożenie bezpieczeństwa, policja może skierować sprawę do sądu, a sąd może orzec grzywnę nawet do 30 tysięcy złotych, a także zakaz prowadzenia pojazdów, przy czym policja w takich sprawach wprost informuje o wnioskowaniu o zatrzymanie prawa jazdy i zakaz kierowania. Jeżeli widzisz kierowcę, który próbuje „uciekać” korytarzem lub jedzie w nim w sposób niebezpieczny, najbezpieczniej jest nie podejmować agresywnych działań, nie blokować go „na siłę”, nie wysiadać na jezdnię i nie wdawać się w konflikt, tylko trzymać prawidłowe ustawienie korytarza życia, zachować odstęp umożliwiający korektę położenia pojazdu i obserwować lusterka, a gdy sytuacja jest skrajna i stwarza bezpośrednie ryzyko wypadku, przekazać informację na numer alarmowy 112 z możliwie precyzyjną lokalizacją, bo w zatorze liczą się konkretne dane, a nie emocje. Jeżeli w takim korku dochodzi do awarii, kolizji albo zablokowania pojazdu, na przykład po uderzeniu w przeszkodę, uszkodzeniu koła, zablokowaniu hamulca albo awarii napędu, nie korzystaj z przypadkowej pomocy „z ulicy”, bo improwizowane przepychanie, holowanie „na siłę” i nieprawidłowy załadunek mogą spowodować dodatkowe uszkodzenia, między innymi uszkodzenie zderzaka, progów i podwozia na krawężniku lub rampie, uszkodzenie felg i opon przy przeciąganiu auta z zablokowanym kołem, uszkodzenie skrzyni biegów w automacie przy nieprawidłowym holowaniu, a w samochodach z napędem na cztery koła także ryzyko przeciążenia elementów układu przeniesienia napędu; w takich sytuacjach bezpieczniej jest wezwać profesjonalistów, którzy mają właściwy sprzęt, doświadczenie i procedury pracy w ruchu drogowym, a dodatkowo działają w ramach odpowiedzialności zawodowej.

Nasza firma działa profesjonalnie, posiadamy ubezpieczenie działalności od przypadkowych szkód i obsługujemy Warszawę oraz miejscowości dookoła Warszawy, obejmuje ona między innymi Pruszków, Piastów, Brwinów, Grodzisk Mazowiecki, Milanówek, Podkowa Leśna, Błonie, Ożarów Mazowiecki, Duchnice, Ołtarzew, Łomianki, Stare Babice, Izabelin, Leszno, Kampinos, Piaseczno, Józefosław, Mysiadło, Nowa Iwiczna, Lesznowola, Raszyn, Falenty, Sękocin, Nadarzyn, Konstancin Jeziorna, Góra Kalwaria, Otwock, Józefów, Karczew, Celestynów, Wiązowna, Sulejówek, Halinów, Mińsk Mazowiecki, Dębe Wielkie, Wołomin, Marki, Ząbki, Zielonka, Kobyłka, Radzymin, Legionowo, Jabłonna, Wieliszew, Nieporęt, Serock, Nowy Dwór Mazowiecki, Czosnów, Pomiechówek, Zakroczym, Nasielsk, a w takich sytuacjach gdziekolwiek jesteś w Warszawie, czyli Bemowo, Białołęka, Bielany, Mokotów, Ochota, Praga-Południe, Praga-Północ, Rembertów, Śródmieście, Targówek, Ursus, Ursynów, Wawer, Wesoła, Wilanów, Włochy, Wola, Żoliborz, przyjedziemy i pomożemy Wam

Tania Pomoc Drogowa Aacek tel. 791 448 474 www.wawapomocdrogowa.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *