„Kiedy masz dwie przebite opony po najechaniu na przeszkodę: co robić w Warszawie i dlaczego często jedyną rozsądną opcją jest laweta”

„Kiedy masz dwie przebite opony po najechaniu na przeszkodę: co robić w Warszawie i dlaczego często jedyną rozsądną opcją jest laweta”

Jeśli jedziesz przez Warszawę i nagle po uderzeniu w krawężnik, dziurę w jezdni, metalowy element albo inny twardy przedmiot czujesz mocne ściąganie kierownicy, słyszysz charakterystyczne „klapanie”, auto robi się „miękkie” w prowadzeniu albo natychmiast zapala się kontrolka ciśnienia opon, to nie jest moment na testowanie, czy „jeszcze dojadę”. To jest moment na zabezpieczenie siebie, pasażerów i innych kierowców, a dopiero potem na decyzję, czy w ogóle można ruszyć autem, czy konieczna jest laweta Warszawa i holowanie Warszawa. W polskich realiach to ważne, bo masz obowiązek jechać tak, żeby panować nad pojazdem i dostosować prędkość do warunków, a po uderzeniu w przeszkodę zwykle tracisz pewność prowadzenia i nie wiesz, czy opona nie schodzi z powietrza sekundę po sekundzie. Prawo o ruchu drogowym wprost mówi o obowiązku jazdy z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem i uwzględniania warunków ruchu, stanu drogi oraz natężenia ruchu, czyli dokładnie tego, co w Warszawie bywa trudne w godzinach szczytu, na wiaduktach, rondach i trasach szybkiego ruchu. Pierwszy krok jest prosty i nie wymaga żadnych narzędzi. Zdejmujesz nogę z gazu, trzymasz kierunek, nie robisz gwałtownych ruchów i włączasz światła awaryjne. Jeśli czujesz, że auto „pływa”, felga ociera, koło bije albo kierownica drży, nie wciskasz mocno hamulca, tylko wytracasz prędkość płynnie, najlepiej hamowaniem silnikiem i delikatnym hamulcem, bo przy dwóch przebitych oponach łatwo o uślizg i utratę kontroli. Gdy tylko masz możliwość, zjeżdżasz w miejsce maksymalnie bezpieczne. Idealnie jest zatoczka, parking, stacja paliw, pas awaryjny, skrajny prawy pas z możliwie dużym poboczem, albo w mieście boczna uliczka, gdzie nie blokujesz tramwaju, autobusu i nie stwarzasz zagrożenia. Drugi krok to zabezpieczenie postoju zgodnie z zasadami, bo samo stanie „na awaryjnych” czasem nie wystarcza. W Polsce obowiązek sygnalizowania postoju z powodu uszkodzenia lub wypadku zależy od miejsca. Na autostradzie lub drodze ekspresowej robisz to w każdym przypadku, a na innych drogach są dodatkowe warunki, kiedy trójkąt ostrzegawczy jest wymagany. W praktyce, jeśli stoisz w miejscu, gdzie możesz być słabo widoczny, albo stoisz na jezdni, trójkąt jest Twoim „ubezpieczeniem” przed kolejnym uderzeniem. W mieście często problemem jest stres i to, że ludzie wysiadają od strony jezdni. Jeśli jesteś na ruchliwej ulicy lub trasie szybkiego ruchu, wysiadaj od strony pobocza, a jeśli to niemożliwe, poczekaj na moment, kiedy jest bezpiecznie. W nocy i w deszczu Twoja widoczność dla innych kierowców drastycznie spada, więc każda sekunda spędzona przy pasie ruchu jest realnym ryzykiem. Trzeci krok to szybka ocena, co właściwie się stało, ale bez „majsterkowania” na środku drogi. Dwie przebite opony po najechaniu na przeszkodę to bardzo częsty scenariusz w Warszawie, bo wystarczy uderzyć w twardy element tak, że uszkodzisz dwie opony po tej samej stronie, albo zahaczyć przeszkodę w sposób, który rozerwie bok opony, a bok opony to nie jest „zwykła dziurka” jak po gwoździu. Rozerwany bok oznacza, że opona nie nadaje się do jazdy ani do szybkiej naprawy na miejscu, a dalsza jazda najczęściej niszczy felgę, może uszkodzić czujnik ciśnienia, a w skrajnym przypadku doprowadzić do utraty kontroli. W tym momencie wraca temat odpowiedzialności za stan techniczny pojazdu. Pojazd ma być utrzymany tak, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu i nie narażało kogokolwiek na szkodę, a jazda na uszkodzonych oponach jest klasycznym przykładem ryzyka, które rośnie z każdym metrem. I teraz najważniejsze pytanie, które słyszę codziennie, gdy klient dzwoni: „Czy mogę dojechać sam, czy musi być laweta Warszawa?”. Przy dwóch przebitych oponach odpowiedź w większości przypadków brzmi: holowanie Warszawa na lawecie jest najbezpieczniejsze i często jedyne rozsądne. Dlaczego. Bo większość aut ma tylko jedno koło zapasowe albo zestaw naprawczy, a nawet jeśli masz dojazdówkę, to i tak nie rozwiązuje problemu drugiej opony. Jeśli masz zestaw naprawczy w płynie, to po pierwsze nie zadziała na rozdarcie boku, po drugie może utrudnić późniejszą profesjonalną naprawę, a po trzecie w wielu autach z czujnikami ciśnienia może narobić dodatkowych problemów. Jeśli masz opony typu runflat, to nadal nie oznacza „mogę jechać normalnie”. Runflat ma ograniczenia prędkości i dystansu po utracie ciśnienia, a w dodatku dwie uszkodzone opony naraz potrafią prowadzić się nieprzewidywalnie. Do tego dochodzi ryzyko ukrytych uszkodzeń po uderzeniu w przeszkodę. To, że widzisz przebicie opony, nie znaczy, że nie ma podgiętej felgi, uszkodzonego wahacza, końcówki drążka, łożyska koła albo elementów zawieszenia. W mieście takie „dociągnięcie” auta kilka kilometrów do wulkanizatora często kończy się tym, że koszty robią się większe niż profesjonalne holowanie Warszawa od razu, bo niszczysz felgę, przegrzewasz oponę do zera, a czasem uszkadzasz elementy układu hamulcowego lub nadkola przez tarcie. Czwarty krok to decyzja, czy wzywasz służby, czy tylko pomoc drogową. Jeśli doszło do wypadku z rannymi, wzywasz pomoc natychmiast, a w Unii Europejskiej działa bezpłatny numer alarmowy 112, który jest dostępny na terenie całej Unii Europejskiej. W polskim prawie jest też opisany obowiązek określonych działań, jeśli jesteś uczestnikiem wypadku drogowego, w tym zabezpieczenie miejsca, udzielenie pomocy i wezwanie służb, gdy są ranni lub zabici. Jeśli nie ma rannych i to tylko awaria po najechaniu na przeszkodę, Twoim celem jest nie blokować ruchu i nie powodować zagrożenia. Policja w komunikatach przypomina, że przy kolizjach bez rannych obowiązkiem uczestników jest niezwłoczne usunięcie pojazdów z jezdni, o ile jest to bezpieczne i nie ma osób poszkodowanych, bo blokowanie drogi tworzy dodatkowe ryzyko. I tu wchodzi rola profesjonalistów, bo „usunięcie z jezdni” nie zawsze oznacza, że masz jechać na uszkodzonych kołach. Czasem oznacza tylko przestawienie auta o kilka metrów w bezpieczniejsze miejsce, a potem wzywasz lawetę. Piąty krok to kontakt i podanie informacji tak, żeby pomoc przyjechała właściwie przygotowana. Kiedy dzwonisz po laweta Warszawa lub holowanie Warszawa, najważniejsze jest, żebyś powiedział, że masz dwie przebite opony, gdzie stoi auto, czy jesteś na drodze ekspresowej, w tunelu, na moście, w garażu podziemnym, czy blokujesz pas ruchu, czy koła są skręcone, czy auto ma automatyczną skrzynię biegów, napęd na cztery koła, czy jest to hybryda lub samochód elektryczny. Nie dlatego, żeby „pogadać”, tylko dlatego, że to wpływa na sposób bezpiecznego załadunku i zabezpieczenia auta. Przy dwóch przebitych oponach bardzo często nie ma sensu próbować holowania na lince, bo koła mogą nie toczyć się prawidłowo, felga może ciąć gumę, a każde dodatkowe przeciąganie po asfalcie robi szkody. Właśnie dlatego w wielu takich sytuacjach laweta jest rozwiązaniem, które ogranicza straty. Szósty krok to unikanie przypadkowej pomocy. W Warszawie działa dużo osób, które pojawiają się „znikąd” i proponują, że „dociągną” auto. Przy dwóch uszkodzonych oponach łatwo tu o błąd, który kończy się konkretnymi stratami: zdartą felgą, pękniętym rantem felgi, uszkodzonym czujnikiem układu przeciwblokującego, uszkodzonym czujnikiem ciśnienia w kole, wyrwanym nadkolem, pogiętym wahaczem, a czasem nawet uszkodzeniem zderzaka podczas nieumiejętnego wciągania. To są realne rzeczy, które potem klient widzi dopiero w warsztacie. Profesjonalna pomoc drogowa działa inaczej. Najpierw zabezpiecza miejsce, potem ocenia, jak bezpiecznie podejść do auta, potem dobiera metodę załadunku, a na końcu mocuje pojazd tak, żeby w transporcie nic się nie przemieszczało i żeby nie pogłębić uszkodzeń. I tu ważna rzecz dla klienta, który jest w stresie: my działamy profesjonalnie, a dodatkowo mamy ubezpieczenie działalności od przypadkowych szkód, czyli jeżeli w trakcie pracy zdarzyłoby się coś nieprzewidzianego, temat jest zabezpieczony formalnie, a nie „na słowo”. Siódmy krok to praktyczna odpowiedź na pytanie „kiedy naprawdę muszę brać lawetę”. Laweta jest konieczna praktycznie zawsze wtedy, gdy masz dwie przebite opony i nie masz możliwości przywrócenia pełnej sprawności na miejscu, gdy opona jest rozerwana na boku, gdy felga jest podgięta, gdy auto trze o nadkole, gdy czujesz bicie kierownicy, gdy jesteś na drodze szybkiego ruchu, gdy auto nie jest stabilne, albo gdy warunki są zimowe, mokre i śliskie. W Warszawie dochodzi jeszcze jeden element: korki i agresywne zmiany pasa. Auto na uszkodzonych oponach nie reaguje normalnie, więc nawet „króciutki dojazd” potrafi skończyć się tym, że ktoś w Ciebie uderzy, bo nie zdążysz przyspieszyć, zmienić pasa albo zjechać. Wtedy z awarii robi się kolizja i problem rośnie. Ósmy krok to świadomość, że w Europie i na świecie zasada jest podobna, niezależnie od kraju: najpierw bezpieczeństwo, widoczność, zabezpieczenie, a dopiero potem naprawa. Różnią się detale, ale sens jest ten sam. W Unii Europejskiej numer 112 działa wszędzie i jest najprostszym rozwiązaniem, gdy sytuacja robi się niebezpieczna. Na koniec powiem wprost jako człowiek z lawety. Dwie przebite opony po najechaniu na przeszkodę to nie jest „błaha sprawa”. To jest sytuacja, w której najłatwiej pogorszyć szkody, wpaść w kolizję albo narazić siebie na niebezpieczeństwo przy aucie. Jeżeli jesteś w Warszawie albo w okolicy i masz taki problem, najrozsądniej jest od razu zadzwonić po profesjonalną pomoc. Tania Pomoc Drogowa Warszawa Aacek, tel. 791 448 474, www.wawapomocdrogowa.pl. Działamy w Warszawie oraz w okolicznych miejscowościach, obejmuje to między innymi Pruszków, Piastów, Brwinów, Grodzisk Mazowiecki, Milanówek, Podkowa Leśna, Błonie, Ożarów Mazowiecki, Duchnice, Ołtarzew, Łomianki, Stare Babice, Izabelin, Leszno, Kampinos, Piaseczno, Józefosław, Mysiadło, Nowa Iwiczna, Lesznowola, Raszyn, Falenty, Sękocin, Nadarzyn, Konstancin Jeziorna, Góra Kalwaria, Otwock, Józefów, Karczew, Celestynów, Wiązowna, Sulejówek, Halinów, Mińsk Mazowiecki, Dębe Wielkie, Wołomin, Marki, Ząbki, Zielonka, Kobyłka, Radzymin, Legionowo, Jabłonna, Wieliszew, Nieporęt, Serock, Nowy Dwór Mazowiecki, Czosnów, Pomiechówek, Zakroczym, Nasielsk. W takich sytuacjach, gdziekolwiek jesteś, Bemowo, Białołęka, Bielany, Centrum, Mokotów, Ochota, Praga-Południe, Praga-Północ, Rembertów, Śródmieście, Targówek, Ursus, Ursynów, Wawer, Wesoła, Wilanów, Włochy, Wola, Żoliborz, przyjedziemy i pomożemy.

 Tania Pomoc Drogowa Aacek tel. 791 448 474   www.wawapomocdrogowa.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *