Stoisz przy aucie i czujesz ten stres, który w sekundę ściska żołądek. Silnik nie odpala albo koło stoi krzywo po uderzeniu. Na desce świecą się kontrolki. Zderzak wisi. Płyny mogą kapać. Jesteś na poboczu, ale pobocze jest wąskie. Albo stoisz częściowo na pasie, bo nie było gdzie zjechać. Samochody obok jadą szybko. Ktoś trąbi. Ktoś hamuje nerwowo. W głowie jest tylko jedno zdanie. Co mam zrobić teraz, bo auto nie jedzie, a ja nie chcę ani kolejnej kolizji, ani mandatu, ani problemów z ubezpieczycielem. I wtedy robisz rozsądną rzecz. Dzwonisz po laweta Warszawa albo holowanie Warszawa, bo to jest realna, bezpieczna metoda usunięcia niesprawnego pojazdu z drogi. Tylko że większość ludzi myśli, że stres kończy się w momencie, kiedy auto stoi już na lawecie. A drugi stres zaczyna się później, przy rozliczeniu. Ubezpieczyciel nie widzi Twojego strachu, mrozu, nocy, ruchu i ryzyka. Ubezpieczyciel widzi dokument. I jeżeli na dokumencie jest napisane jedno słowo typu „transport” albo „pomoc drogowa”, to likwidator bardzo często ma pretekst, żeby pytać, ciąć albo kwestionować. Nie dlatego, że usługa nie była potrzebna. Tylko dlatego, że opis nie pokazuje konieczności i związku ze szkodą.
W Polsce w likwidacji szkód działa prosta logika. Ubezpieczyciel uznaje koszty, które są racjonalne, celowe i pozostają w związku ze zdarzeniem. W praktyce sprowadza się to do tego, czy usunięcie pojazdu było konieczne, czy było bezpieczne, i czy opis w fakturze jasno tłumaczy, dlaczego laweta Warszawa albo holowanie Warszawa było nie wyborem z wygody, tylko obowiązkiem rozsądnego kierowcy. Z punktu widzenia ruchu drogowego masz obowiązek zachować ostrożność, nie stwarzać zagrożenia i nie utrudniać ruchu. Masz obowiązek zabezpieczyć miejsce zdarzenia i reagować tak, aby nie doprowadzić do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia. Jeżeli pojazd jest unieruchomiony albo uszkodzony w sposób, który uniemożliwia bezpieczną jazdę, to jego usunięcie z miejsca zdarzenia jest normalnym działaniem na rzecz bezpieczeństwa ruchu. W wielu sytuacjach to nie jest dyskusja, czy warto. To jest decyzja „tu i teraz”, bo każda minuta postoju w złym miejscu podnosi ryzyko, a odpowiedzialność w razie kolejnego zdarzenia może dotknąć też Ciebie.
Dlatego opis usługi na dokumencie musi zaczynać się w głowie od tej samej sytuacji, którą przeżywa kierowca. Auto po kolizji nie jest paczką do przewiezienia. To jest pojazd niesprawny, który często stoi w miejscu potencjalnie niebezpiecznym. I właśnie tak to trzeba opisać. Największy błąd to „suche” słowo bez kontekstu. Drugi błąd to opis, który wygląda jak zwykły transport z punktu A do B, bez informacji, że pojazd nie mógł jechać samodzielnie. Trzeci błąd to mieszanie pojęć, bo w potocznym języku ludzie mówią „holowanie”, a w praktyce często chodzi o transport na lawecie. A dla ubezpieczyciela to są różne rzeczy. Transport na lawecie jest metodą bezpieczną i właściwą przy wielu uszkodzeniach. Holowanie „na lince” w części pojazdów bywa niewskazane, a w niektórych przypadkach ryzykowne, bo może pogłębić uszkodzenia układu napędowego. Jeżeli dokument jest nieprecyzyjny, likwidator potrafi wykorzystać tę nieprecyzyjność.
Jak powinien wyglądać opis, żeby był odporny na pytania. Ma odpowiadać na cztery rzeczy w jednym ciągu zdań, bez kombinowania. Dlaczego pojazd nie mógł kontynuować jazdy. Co zostało zrobione na miejscu. Jaką metodą pojazd został zabrany. Dokąd został dostarczony i dlaczego akurat tam. To jest schemat, który rozumie i mechanik, i likwidator, i specjalista od ruchu drogowego. Jeżeli masz kolizję i koło jest uszkodzone, zawieszenie jest naruszone, układ kierowniczy nie trzyma, opona zeszła, są wycieki albo pojazd nie odpala, to w opisie ma się pojawić, że „pojazd niesprawny technicznie” oraz że „brak możliwości bezpiecznej kontynuacji jazdy”. Jeżeli auto stało w miejscu, gdzie mogło utrudniać ruch, to warto, aby w opisie było, że istniała „konieczność usunięcia pojazdu z miejsca zdarzenia w celu zapewnienia bezpieczeństwa i niepowodowania zagrożenia w ruchu drogowym”. To jest język prawdziwy, prosty i logiczny. To jest dokładnie to, co dzieje się na drodze.
W praktyce dobrze działają opisy, które są konkretne i brzmią jak relacja z miejsca zdarzenia, a nie jak ogłoszenie. Przykładowo, zamiast samego „holowanie” lepiej, aby w dokumencie było zdanie w stylu „załadunek i transport pojazdu na lawecie po kolizji, pojazd unieruchomiony, brak możliwości bezpiecznej jazdy, konieczność usunięcia z miejsca zdarzenia”. Zamiast „transport” lepiej „transport lawetą pojazdu niesprawnego technicznie z miejsca zdarzenia do miejsca wskazanego przez właściciela”. Jeżeli było potrzebne przygotowanie auta do załadunku, to też powinno być widoczne, bo to często jest realna praca, której nie da się pominąć. Pojazd po kolizji bywa z zablokowanymi kołami, z urwaną końcówką drążka, z zerwanym wahaczem, z kołem schowanym w nadkolu, z automatyczną skrzynią biegów, gdzie nie wolno działać na skróty. Wtedy na miejscu trzeba zrobić rzeczy, które dla laika wyglądają jak „chwila”, a w praktyce decydują o tym, czy auto pojedzie bez dodatkowych zniszczeń. Jeżeli tego nie opiszesz, ubezpieczyciel widzi tylko „transport” i pyta, dlaczego tyle kosztowało. Jeżeli opiszesz, że wykonano czynności niezbędne do bezpiecznego załadunku pojazdu niesprawnego, likwidator ma wreszcie pełny obraz.
Tu wchodzi temat błędów i ich skutków, bo to jest rzecz, którą kierowcy rozumieją natychmiast. Przypadkowa pomoc to ryzyko. Ktoś podjedzie i „pociągnie” autem. Ktoś szarpnie pasem. Ktoś wkręci hak w zły gwint. Ktoś złapie za element, który nie jest punktem holowniczym. Skutek bywa brutalny. Zerwane gwinty w uchu holowniczym. Wyłamany zderzak. Uszkodzona piasta, bo koło było zablokowane. Uszkodzone wahacze, bo pojazd był ciągnięty pod złym kątem. Uszkodzona skrzynia biegów w samochodzie z automatyczną skrzynią biegów, bo ktoś holował niewłaściwie. Problemy z elektroniką, gdy ktoś „odpala na kable” bez kontroli i bez procedury. To są realne rzeczy z drogi, nie teoria. I właśnie dlatego profesjonalna laweta Warszawa oraz holowanie Warszawa wykonywane przez firmę, która wie co robi, to nie jest fanaberia, tylko ochrona przed pogorszeniem szkody. Dla ubezpieczyciela to też ma znaczenie, bo dodatkowe uszkodzenia komplikują likwidację szkody i podnoszą koszty. W jednym zdaniu w opisie usługi warto, aby było wprost, że celem było bezpieczne usunięcie pojazdu i ograniczenie ryzyka dalszych uszkodzeń. To jest prawdziwe i logiczne.
Druga część, której ludzie nie doceniają, to spójność dokumentów. Opis na fakturze powinien pasować do tego, co jest w oświadczeniu sprawcy, w notatce policyjnej, w zgłoszeniu szkody, w zdjęciach. Jeżeli w dokumentach jest kolizja i uszkodzone koło, a na fakturze jest ogólny „transport”, to likwidator może stwierdzić, że nie wiadomo, czy to było w ramach szkody. Jeżeli na fakturze jest „transport lawetą pojazdu po kolizji, pojazd niesprawny, brak możliwości jazdy”, to temat się domyka. I ważna uwaga. Nie wolno wymyślać rzeczy, których nie było. Opis ma być prawdziwy. Likwidatorzy potrafią weryfikować. Proszą o zdjęcia. Porównują daty. Patrzą na miejsce. Dlatego opis ma być konkretny, ale uczciwy.
Jeżeli chodzi o procedury na miejscu zdarzenia, to realnie w Polsce wygląda to tak. Zabezpieczenie miejsca zdarzenia, włączenie świateł awaryjnych, ustawienie trójkąta ostrzegawczego w bezpiecznej odległości odpowiedniej do rodzaju drogi i warunków, odsunięcie osób w bezpieczne miejsce, a potem szybka decyzja, czy pojazd może sam zjechać w bezpieczne miejsce. Jeżeli nie może, rozsądna decyzja to wezwanie pomocy drogowej. Jeżeli pojazd stoi w miejscu, gdzie utrudnia ruch lub stwarza zagrożenie, usunięcie go jest elementem odpowiedzialnego zachowania kierowcy. To jest standard w Polsce, w Unii Europejskiej i na świecie. Służby drogowe i policja w wielu krajach działają jeszcze szybciej, bo priorytetem jest drożność i bezpieczeństwo. W praktyce im szybciej i bezpieczniej usuniesz pojazd, tym mniejsze ryzyko kolejnego zdarzenia i tym mniej problemów formalnych.
I teraz najważniejsze dla Ciebie jako właściciela auta i dla Ciebie jako kogoś, kto chce, żeby ubezpieczyciel uznał dokument. Najlepszy opis jest taki, który wprost mówi, że była to interwencja drogowa, a nie tylko przewóz. Dlatego, gdy dzwonisz po laweta Warszawa lub holowanie Warszawa, warto od razu mieć w głowie, że dokument ma opisywać prawdę z miejsca. Pojazd był niesprawny. Nie mógł jechać. Stał w miejscu ryzykownym lub utrudniającym ruch. Został bezpiecznie załadowany i przetransportowany. Koniec. To są zdania, które „przechodzą” przez likwidację, bo są logiczne i spójne z tym, co widać w dowodach.
Tania Pomoc Drogowa Warszawa Aacek tel. 791 448 474 działa właśnie w takim standardzie. Działamy profesjonalnie i odpowiedzialnie. Mamy ubezpieczenie działalności od przypadkowych szkód. Wiemy, że klient ma mieć nie tylko sprawnie zabrane auto, ale też spokój później, kiedy przyjdzie czas na rozliczenie. Dlatego laweta Warszawa i holowanie Warszawa u nas to nie jest przypadkowa usługa „byle odjechać”. To jest bezpieczna interwencja drogowa, zrozumiała dla kierowcy i logiczna dla ubezpieczyciela. Jeżeli jesteś w stresie po kolizji albo awarii i chcesz to przejść bez głupich komplikacji, najrozsądniejsze jest po prostu zadzwonić i zrobić to profesjonalnie od początku.
Działamy na terenie całej Warszawy oraz w okolicznych miejscowościach. Obsługujemy między innymi Pruszków, Piastów, Brwinów, Grodzisk Mazowiecki, Milanówek, Podkowa Leśna, Błonie, Ożarów Mazowiecki, Duchnice, Ołtarzew, Łomianki, Stare Babice, Izabelin, Leszno, Kampinos, Piaseczno, Józefosław, Mysiadło, Nowa Iwiczna, Lesznowola, Raszyn, Falenty, Sękocin, Nadarzyn, Konstancin Jeziorna, Góra Kalwaria, Otwock, Józefów, Karczew, Celestynów, Wiązowna, Sulejówek, Halinów, Mińsk Mazowiecki, Dębe Wielkie, Wołomin, Marki, Ząbki, Zielonka, Kobyłka, Radzymin, Legionowo, Jabłonna, Wieliszew, Nieporęt, Serock, Nowy Dwór Mazowiecki, Czosnów, Pomiechówek, Zakroczym, Nasielsk. W takich sytuacjach, gdziekolwiek jesteś… Bemowo, Białołęka, Bielany, Mokotów, Ochota, Praga-Południe, Praga-Północ, Rembertów, Śródmieście, Targówek, Ursus, Ursynów, Wawer, Wesoła, Wilanów, Włochy, Wola, Żoliborz… przyjedziemy i pomożemy. Pomoc Drogowa Warszawa.
Tania Pomoc Drogowa Aacek tel. 791 448 474 www.wawapomocdrogowa.pl
Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *
Komentarz *
Nazwa *
Adres email *
Witryna internetowa
Zapamiętaj moje dane w tej przeglądarce podczas pisania kolejnych komentarzy.
Dodaj komentarz