Co zrobić po kolizji drogowej to pytanie, które w praktyce pojawia się w ułamku sekundy, bo jeszcze przed chwilą jechałeś normalnie, a nagle jest huk, szarpnięcie, auto staje krzywo, zapalają się kontrolki, ktoś z tyłu trąbi, ktoś wysiada i idzie w Twoją stronę, a Ty czujesz narastający stres, bo nie wiesz czy to już „wypadek”, czy „kolizja”, czy trzeba wzywać policję, czy można zjechać, co z dokumentami, co z ubezpieczeniem i przede wszystkim jak nie zrobić czegoś, co pogorszy sytuację albo narazi Cię na odpowiedzialność. Z perspektywy bezpieczeństwa i zasad wynikających z Kodeksu ruchu drogowego pierwsze minuty po zdarzeniu są ważniejsze niż to, czy pękł zderzak, czy urwała się lampa, bo najgroźniejsze konsekwencje biorą się z chaosu, niewłaściwego zabezpieczenia miejsca i z tzw. kolizji wtórnych, kiedy ktoś najeżdża na stojące auta lub potrąca osobę, która krząta się przy pojeździe. Dlatego pierwsza zasada brzmi tak, że zanim zaczniesz cokolwiek ustalać, zanim zaczniesz robić zdjęcia i zanim zaczniesz rozmowy o winie, musisz zapanować nad sytuacją i zadbać o bezpieczeństwo ludzi. Natychmiast włącz światła awaryjne, bo to jest najczytelniejszy sygnał dla innych uczestników ruchu, że na drodze dzieje się coś niebezpiecznego, a następnie weź oddech i w ciągu kilku sekund sprawdź stan swój i pasażerów, bo w stresie człowiek często nie czuje bólu, a dopiero po chwili wychodzą zawroty głowy, drżenie rąk, nudności lub ból karku, które mogą świadczyć o urazie. Jeżeli ktokolwiek ma objawy urazu, krwawi, jest zdezorientowany lub skarży się na ból głowy, szyi, klatki piersiowej, brzucha albo ma drętwienie kończyn, nie dyskutujesz o formalnościach, tylko wzywasz odpowiednie służby i nie pozwalasz osobie poszkodowanej wykonywać gwałtownych ruchów, bo w takich sytuacjach błędne decyzje mogą pogorszyć stan zdrowia. Jeżeli obrażeń nie widać, nadal zakładaj, że mogą się ujawnić później, dlatego warto zachować spokój i działać według schematu, a nie emocji. Kolejna sprawa to miejsce zdarzenia, bo to ono decyduje, czy możesz i powinieneś przestawić pojazdy, i tu obowiązuje prosta logika bezpieczeństwa zgodna z zasadami ruchu drogowego: jeżeli auta po kolizji stoją w miejscu, które stwarza zagrożenie, na przykład na pasie ruchu, na skrzyżowaniu, na łuku, tuż za wzniesieniem, na zjeździe, na drodze ekspresowej lub autostradzie, to priorytetem jest usunięcie zagrożenia, czyli zjazd w bezpieczne miejsce, o ile pojazdy są jezdne i nie ma osób rannych, bo pozostawienie aut na pasie ruchu prowokuje kolejne uderzenia. Zanim jednak wysiądziesz, załóż żółtą kamizelkę odblaskową jeszcze w środku auta, bo na drodze liczy się widoczność, a kierowcy jadący obok często patrzą w telefony, w nawigację, w lusterka, a nie przed siebie, i wystarczy sekunda, żeby ktoś zjechał pół metra w bok i doszło do tragedii. Jeśli jesteś na drodze szybkiego ruchu, unikaj stania między pojazdami i unikaj stania przy boku auta od strony jezdni, bo to jest najgorsze możliwe miejsce, w którym ludzie odruchowo zaczynają oglądać uszkodzenia, a właśnie tam dochodzi do potrąceń. Ustawienie trójkąta ostrzegawczego ma sens tylko wtedy, gdy jest ustawione tak, aby realnie ostrzegało z wyprzedzeniem, więc trójkąt nie może stać „dwa kroki” za autem, bo to nic nie daje przy większych prędkościach, a musi stać w odległości dopasowanej do warunków, widoczności i typu drogi, przy czym zawsze lepiej ustawić go dalej, ale w miejscu widocznym, niż bliżej, ale za zakrętem lub za barierą. Jeśli masz możliwość i warunki są bezpieczne, zrób szybki ogląd sytuacji: czy z auta nie cieknie paliwo, olej, płyn chłodniczy, czy nie ma dymu spod maski, czy koło nie stoi pod dziwnym kątem, czy nie ma elementów zawieszenia na ziemi, bo wtedy nawet jeśli silnik odpala, dalsza jazda może zniszczyć auto bardziej niż sama kolizja, a do tego możesz stworzyć zagrożenie na drodze. Bardzo ważne jest też to, aby nie uruchamiać auta „na siłę” po mocnym uderzeniu, jeżeli masz podejrzenie uszkodzenia chłodnicy, układu chłodzenia, miski olejowej, napędu lub gdy zapaliła się czerwona kontrolka oleju albo temperatury, bo kontynuowanie jazdy w takich warunkach często kończy się zatarciem silnika i kosztami wielokrotnie wyższymi niż transport lawetą. Z perspektywy procedur, które działają w Polsce i które są zgodne z logiką europejską, po zabezpieczeniu miejsca i upewnieniu się, że nie ma rannych, przechodzisz do ustalenia danych i dokumentacji, ale bez awantur i bez ustalania „kto jest winny” na krzyku, bo emocje psują pamięć i prowokują pochopne deklaracje. Zbierasz dane stron, czyli dane kierowców, numery rejestracyjne, dane z polis ubezpieczeniowych, a jeżeli to możliwe, robisz zdjęcia: położenia pojazdów na drodze, znaków, śladów hamowania, uszkodzeń z bliska i z daleka, a także ogólnego kontekstu miejsca. To jest ważne, bo później, gdy auta zostaną przestawione, część obrazu znika, a w sporach liczą się fakty i dokumentacja. Jeżeli druga strona zachowuje się agresywnie, unika podania danych, jest podejrzanie pobudzona albo masz wrażenie, że jest pod wpływem alkoholu lub innych środków, nie wchodzisz w przepychanki, tylko wzywasz odpowiednie służby, bo Twoim obowiązkiem jest działać tak, by nie eskalować zagrożenia. W praktyce pomocy drogowej spotykam też bardzo częsty błąd polegający na tym, że kierowca po kolizji zostaje w aucie na pasie awaryjnym albo stoi obok pojazdu i „czeka”, bo wydaje mu się, że pas awaryjny jest bezpieczny, a to jest złudzenie, ponieważ pas awaryjny to nadal strefa ruchu, w którą pojazdy wpadają przy najmniejszym błędzie, przy zasłabnięciu, przy zmęczeniu, przy aquaplaningu lub zimą na śliskiej nawierzchni. Dlatego jeśli jesteś na autostradzie albo drodze ekspresowej, najbezpieczniejsze jest wyjść z pasażerami poza bariery energochłonne i tam czekać, a nie kręcić się przy samochodzie. Kolejny element to decyzja, czy auto może jechać, czy musi być zabrane, i tu obowiązuje zasada zdrowego rozsądku: jeżeli uszkodzenia dotyczą kół, zawieszenia, kierownicy, hamulców, jeśli auto ściąga, jeśli jest wyciek, jeśli świecą się czerwone kontrolki, jeśli nie działają światła, jeśli zderzak wisi i może wpaść pod koła albo jeśli maska nie domyka się prawidłowo, to dalsza jazda jest ryzykiem, bo możesz spowodować kolejne zagrożenie, a dodatkowo pogłębisz szkody.
W takich sytuacjach najrozsądniejszy krok to wezwanie profesjonalnej pomocy drogowej, bo profesjonalista nie tylko zabierze auto, ale też zadba o bezpieczne ustawienie, zabezpieczenie elementów, prawidłowe mocowanie pojazdu i transport bez dodatkowych uszkodzeń, a to jest kluczowe, bo korzystanie z przypadkowej pomocy często kończy się porysowaniem auta, uszkodzeniem progów, zderzaka, napędu lub elementów podwozia, a potem zaczynają się spory o odpowiedzialność. Ja zawsze podkreślam, że po kolizji nie chodzi tylko o to, żeby „jakoś zepchnąć” auto, tylko żeby zrobić to tak, aby nie powstały kolejne szkody, dlatego nasza firma działa profesjonalnie, mamy ubezpieczenie działalności od przypadkowych szkód i pracujemy tak, aby klient miał poczucie, że sytuacja jest opanowana, a ryzyko minimalne. W Polsce, tak jak w innych krajach Europy, liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo i przewidywalność zachowania na drodze, więc najlepsza procedura po kolizji to taka, która zaczyna się od zabezpieczenia miejsca, ochrony ludzi, spokojnej oceny stanu pojazdu, dokumentacji faktów, a kończy się rozsądną decyzją, czy jedziesz dalej, czy wzywasz pomoc i transport, bo czasem jedna błędna decyzja podjęta w stresie robi większą krzywdę niż sama kolizja.
W takich sytuacjach, gdziekolwiek jesteś, na terenie wszystkich dzielnic Warszawy czyli Śródmieście, Wola, Ochota, Mokotów, Ursynów, Wilanów, Żoliborz, Bielany, Bemowo, Białołęka, Targówek, Praga Północ, Praga Południe, Rembertów, Wesoła, Wawer, Ursus i Włochy, przyjedziemy i pomożemy Wam
Tania Pomoc Drogowa Aacek tel. 791 448 474
a także działamy w miejscowościach wokół Warszawy takich jak Pruszków, Piastów, Brwinów, Grodzisk Mazowiecki, Milanówek, Podkowa Leśna, Błonie, Ożarów Mazowiecki, Duchnice, Ołtarzew, Łomianki, Stare Babice, Izabelin, Leszno, Kampinos, Piaseczno, Józefosław, Mysiadło, Nowa Iwiczna, Lesznowola, Raszyn, Falenty, Sękocin, Nadarzyn, Konstancin Jeziorna, Góra Kalwaria, Otwock, Józefów, Karczew, Celestynów, Wiązowna, Sulejówek, Halinów, Mińsk Mazowiecki, Dębe Wielkie, Wołomin, Marki, Ząbki, Zielonka, Kobyłka, Radzymin, Legionowo, Jabłonna, Wieliszew, Nieporęt, Serock, Nowy Dwór Mazowiecki, Czosnów, Pomiechówek, Zakroczym i Nasielsk.
Tania Pomoc Drogowa Aacek tel. 791 448 474 www.wawapomocdrogowa.pl
Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *
Komentarz *
Nazwa *
Adres email *
Witryna internetowa
Zapamiętaj moje dane w tej przeglądarce podczas pisania kolejnych komentarzy.
Dodaj komentarz